Wielka płyta na Konieczkach

IMG_2323W czasach PRL „wielka płyta” była podstawową technologią budowania mieszkań. W ten sposób w całym kraju powstało około 4 mln mieszkań. W tej technologii budowano także Osiedle Konieczki.

Na naszym osiedlu jest wiele bloków wybudowanych w ten sposób. Gdy powstawały zakładano, że będą stać 50-70 lat. Blokom na Konieczkach nie kończy się jeszcze „data ważności” i z całą pewnością „wielka płyta” na razie nie stwarza zagrożenia dla mieszkańców. Jednakże czas biegnie nieubłaganie. Bloki się starzeją, więc już dziś należy działać, aby nie przyszedł moment, w którym na Konieczkach pojawią się przypadki odrywających się balkonów czy fragmentów ścian – a przecież takie zdarzenia miały już miejsce w Polsce.

Przewiduje się, że na poprawę warunków technicznych budynków zrealizowanych w technologii z wielkiej płyty na Osiedlu Konieczki potrzeba około 2 mln złotych. W pierwszej kolejności dotyczy to budynków przy ulicy Okulickiego – numery 2, 4 i 6 oraz Piwnika Ponurego 5. Potem trzeba będzie zadbać o następne budynki. Co prawda administratorem budynków jest Spółdzielnia Mieszkaniowa Świt, niemiej uważam, iż samorząd miejski musi zaangażować się finansowo w likwidację tego problemu. Tym bardziej, że rewitalizację wielkiej płyty można podobno sfinansować także ze środków europejskich.

Izba Inżynierów Budownictwa szacuje, że po odpowiedniej modernizacji takie bloki bez problemu wytrzymają nawet następne 120-150 lat. Co można zrobić, by wydłużyć „datę ważności” wielkiej płyty? Specjaliści wymieniają jako najważniejsze – poprawić mocowania płyt elewacyjnych i ocieplić budynki, wymienić aluminiowe instalacje elektryczne, zmodernizować instalacje grzewcze, zmienić pokrycie dachów.

Ważny jest także wygląd budynków. „Wielka płyta” nie jest zbyt atrakcyjna, jednakże jestem pewny, że architekci potrafią dokonywać cudów z wielkopłytowymi budynkami. Może już dziś warto pomyśleć także i o tym, aby i starsze osiedla stały się ładnym elementem naszego miasta.

Robert Klimowicz